W połowie 2023 roku Trzebinia obniżyła podatek od środków transportu dla największych pojazdów transportowych. Przy maksymalnej wówczas stawce przekraczającej 3 tysiące złotych, w Trzebini uchwalono trzykrotnie mniejszą kwotę. Efekt? Po półtora roku budżet gminy zyskał dodatkowe 171 tysięcy złotych.
O tej inicjatywie, ogłoszonej przez burmistrza Trzebini Jarosława Okoczuka, pisaliśmy na naszym portalu w czerwcu 2023 roku temu.
Zobacz: Trzebinia obniża podatek transportowy. Przyciągną nowych przedsiębiorców?
Obniżka miała być kolejną zachętą dla firm – Trzebinia wówczas znajdowała się w medialnym epicentrum wydarzeń, niekoniecznie zachęcających do inwestowania.
– Sytuacja z zapadliskami nie ułatwia nam działań związanych z pozyskiwaniem nowych firm, ale nie pozostaję bierny i stąd pomysł na kolejny proinwestycyjny ruch zapraszający do nas przedsiębiorców
– przekonywał burmistrz Okoczuk uzasadniając potrzebę obniżenia lokalnego podatku dla rejestrowanych „tirów”, czyli trzyosiowych zespołów drogowych o wadze przekraczającej 38 ton.
Co ciekawe, za uchwałą głosowało wtedy 17 radnych, a inicjatywy obniżenia podatku w głosowaniu nie poparł m.in. ówczesny… szef komisji rozwoju gospodarczego gminy Grzegorz Żuradzki, dziś nadal zasiadający w radzie miasta.
Efekt obniżki? Duży wzrost!
Po półtora roku od wprowadzenia zmian, trzebiński urząd pochwalił się efektem swojego działania. Jak się okazało… przyniósł on spory wzrost wpływów, siegający ponad 170 tysięcy złotych! To dodatkowa kwota, która wpłynęła na konto gminy poprzez zwiększenie liczby rejestrowanych pojazdów.
Dzięki najniższym podatkom w okolicy, firmy przerejestrowują samochody ciężarowe, by podatek od środków transportowych płacić w Trzebini
– informuje trzebiński urząd w komunikacie, w którym chwali się również najniższym poziomem podatku od nieruchomości w okolicy (porównując stawki z Jaworznem, Libiążem i Chrzanowem).
(Fot. Pixabay)

