KCH24.infoPolecamy350 dzików na celowniku myśliwych. Jest decyzja sejmiku

Sejmik Województwa Małopolskiego przyjął uchwałę dotyczącą interwencyjnego odstrzału redukcyjnego do 350 dzików na terenie powiatu chrzanowskiego. To efekt wniosku lokalnych samorządowców sprzed niemal roku. Decyzję skomentował starosta chrzanowski Bartłomiej Gębala.

Dziki hasające beztrosko po ulicach miast i sołectw nie budzą już większego zdziwienia. Zwierzęta, pozbawione schronisk leśnych – masowo wycinanych przez Lasy Państwowe w czasach poprzedniego rządu, w mieście szukają pożywienia, a nierzadko schronienia przy nieużytkach.

Skalę zgłoszeń potencjalnych niebezpiecznych sytuacji dokonanych do Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego pokazał dziś w swoim wpisie w mediach społecznościowych starosta chrzanowski Bartłomiej Gębala, który w maju zeszłego roku rozpoczął walkę o doprowadzenie do rozwiązania problemu.

– Nie możemy udawać, że nic się nie dzieje. Dlatego podjęliśmy konkretne działania. W maju ubiegłego roku skierowałem wniosek do Sejmiku Województwa Małopolskiego o przyjęcie uchwały umożliwiającej ograniczenie populacji dzików – zgodnie z obowiązującymi przepisami, które dopuszczają takie działania w sytuacji nadzwyczajnego zagrożenia. Po miesiącach procedur i uzyskaniu wymaganych opinii w tym pozytywnej opinii Regionalnej Rady Ochrony Przyrody uchwała została przyjęta w dniu wczorajszym przez Sejmik Województwa Małopolskiego.

– podsumował starosta pod wyliczeniem wybranych kilkunastu zgłoszeń z ostatnich kilku lat.

Podjęta wczoraj uchwała dotyczy interwencyjnego odstrzału także w innych miejscach, m.in. w Wieliczce, gdzie myśliwi zapolują na 150 dzików. Co ciekawe, tusze dzików trafią do skupu, a potem do sklepów i restauracji – dochód ze sprzedaży zasili konto Urzędu Wojewódzkiego. To właśnie wojewoda musi jednak najpierw przekazać środki na interwencyjny odstrzał – gospodarz powiatu zapowiada wystąpienie o sfinansowanie całej akcji, podkreślając jednocześnie, że wskazane 350 dzików to maksymalna liczba, do tego rozłożona na 3 lata. Władze powiatu zapewniają, że eliminowane będą tylko te osobniki, które atakują zwierzęta domowe lub stanowią niebezpieczeństwo dla mieszkańców.

– Chcę to wyraźnie podkreślić: rozumiem wrażliwość osób, którym los zwierząt nie jest obojętny. Sam również uważam, że przyroda wymaga szacunku i ochrony. Jednak jako samorząd mamy obowiązek w pierwszej kolejności zadbać o bezpieczeństwo mieszkańców. W sytuacji, gdy zagrożenie jest realne i narastające – nie możemy pozostać bierni. To nie jest działanie przeciwko naturze. To działanie na rzecz przywrócenia równowagi i bezpieczeństwa.

– podkreśla starosta Gębala.

Problem będzie narastał?

Redukcyjny odstrzał może jednak tylko czasowo rozwiązać problem w związku z planowanymi inwestycjami infrastrukturalnymi, które wiążą się z masową wycinką lasów na terenie naszego powiatu. A wycinka lasu oznacza kolejne dziesiątki zwierząt szukające pożywienia na terenach zurbanizowanych.

Największym zagrożeniem może być planowana przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad budowa obwodnicy Trzebini i Chrzanowa, w przypadku gdy GDDKiA zdecyduje się na najbardziej kontrowersyjny z wariantów przebiegu obejścia – określany w dokumentacji planistycznej jako W4, najtańszy i forsowany przez burmistrza Chrzanowa, wbrew mieszkańcom i władzom Trzebini. Może on oznaczać docelową anihilację kilkuset hektarów Puszczy Dulowskiej, która otoczona zostanie z czterech stron betonową zabudową, separując jednocześnie tysiące zwierząt i stając się naturalnym wskazaniem do pełnej wycinki w kolejnym Planie Urządzenia Lasu na lata 2030-2039.

Przypomnijmy, że już kilka lat temu Lasy Państwowe planowały olbrzymią wycinkę popularnego kompleksu leśnego – jej zakres zmniejszono i rozłożono w czasie dopiero po interwencji burmistrza Trzebini Jarosława Okoczuka oraz lokalnych pasjonatów lasu. W przypadku odcięcia drogowym nasypem kilkuset hektarów lasu od całego kompleksu, obrońcom Puszczy może być trudno zatrzymać wycinkę. A ta oznacza nieuchronnie kolejną falę dzikich zwierząt buszujących po terenach ludzkich.

(KS)
Fot. Pixabay

About Author

Redakcja