W Valeo w Chrzanowie stanęła dziś produkcja – załoga rozpoczęła strajk generalny, domagając się wyższych płac i lepszych warunków pracy. Pod bramą fabryki pojawili się m.in. górnicy, którzy wsparli protestujących.
Spór w chrzanowskiej fabryce Valeo wszedł dziś w nową fazę. Po miesiącach negocjacji, pełnej procedurze sporu zbiorowego i referendum, w którym ponad 90 proc. głosujących opowiedziało się za strajkiem, pracownicy domagają się przede wszystkim podwyżki płacy zasadniczej o 1000 zł brutto, wprowadzenia dodatku stażowego i zwiększenia dodatku za pracę w systemie czterobrygadowym z 280 do 600 zł. Chodzi również o poprawę warunków pracy – załoga mówi o przegrzanych halach, dużej presji na normy i zarobkach niewiele wyższych od płacy minimalnej.
Dziś, 20 listopada, o godzinie 6.00 rano załoga produkcyjna odeszła od stanowisk pracy. Jak informuje WZZ „Sierpień 80”, w chrzanowskim Valeo trwa legalny strajk generalny – linie produkcyjne stanęły, a akcja obejmuje wszystkie zmiany. Protest prowadzony jest równolegle w zakładach w Trzebini i Mysłowicach, a na bramie fabryki pojawiły się transparenty, megafony i namioty związkowe. Do strajkujących dołączyły delegacje górników, m.in. zrzeszonych w związku „Kontra”, którzy – jak podkreślają w swoim komunikacie – „stają ramię w ramię z pracownikami Valeo”, przyjeżdżając pod zakład z flagami, kamizelkami i gwizdkami, by okazać solidarność.









Wokół sporu i tematu strajku pojawiły się jednak kontrowersje. Na udostępnionym w sieci nagraniu menadżer produkcji, Piotr Czapor, zwraca uwagę na możliwe skutki eskalacji sporu. Ostrzega, że strajk może skłonić koncern do przeniesienia produkcji do innego kraju, gdzie koszty są niższe. Podkreśla, że sytuacja górników, którzy dziś wspierają protest, jest strukturalnie inna – złoża węgla, w przeciwieństwie do linii produkcyjnych oświetlenia, są „przywiązane do miejsca” i nie można ich po prostu spakować i wywieźć.
Jego wypowiedź wywołała gorącą dyskusję w mediach społecznościowych. Równolegle WZZ „Sierpień 80” alarmuje o pojawieniu się profili, które – zdaniem związkowców – mają za zadanie wybielać firmę i atakować protestujących. W głośnym wpisie zaczynającym się od słów „STOP OBŁUDZIE I HEJTOWI! Valeo Chrzanów – Czas na Prawdę!” związek pisze o fałszywych kontach, które chwalą warunki w zakładzie i nazywają krytykujących „miernotami” i „leniami”.
Wsparcie dla strajkujących przyszło dziś także ze strony samorządu. Pod bramą zakładu pojawił się burmistrz Trzebini Jarosław Okoczuk . W jego gminie mieszka wielu pracowników chrzanowskiego Valeo.

Mieszkańcy poprosili mnie o wsparcie. Jestem z Wami.
– podkreślił, deklarując jednocześnie, że widzi potrzebę rozmów między stroną społeczną a zarządem. Burmistrz zaznaczył, że kluczowy jest dialog, nawet jeśli ma być burzliwy, i zaproponował, by w razie potrzeby spotkanie mediacyjne odbyło się na neutralnym gruncie, w Trzebini, gdzie – jak zapewnia – każda ze stron mogłaby czuć się bezpiecznie.
Związkowcy zapowiadają, że strajk generalny może potrwać co najmniej dwa dni i – jeśli nie dojdzie do porozumienia – będzie kontynuowany także w kolejnych tygodniach, a delegacja pracowników ma pojechać protestować pod siedzibę koncernu we Francji.
Aby zminimalizować straty finansowe uczestników protestu, uruchomiono internetową zbiórkę „Zjednoczmy się! Wspieraj strajkujących pracowników w Valeo!”, prowadzoną przez przewodniczącą zakładowego WZZ „Sierpień 80” Katarzynę Jamróz. Celem zrzutki jest wsparcie pracowników z Chrzanowa, Trzebini i Mysłowic na czas, gdy z powodu udziału w strajku nie otrzymują wynagrodzenia. Na razie żadna ze stron nie sygnalizuje przełomu – związkowcy mówią o „walce o godne płace i szacunek, który zaczyna się od wypłaty”, pracodawca wskazuje na trudną sytuację branży i zbyt wygórowane postulaty. W kolejnych dniach okaże się, czy nacisk strajku generalnego doprowadzi do rozmów, czy raczej pogłębi konflikt wokół jednego z największych pracodawców w regionie.
Źródła i fot.: Facebook/WZZ Sierpień 80 Valeo Chrzanów, WP Finanse, krakow.wyborcza.pl

