Takiej sytuacji podczas obrad trzebińskiej rady jeszcze nie było. Po kilkugodzinnej awanturze radni przyjęli apel… do burmistrza, w którym wnoszą o zerwanie umowy z Zarządem Dróg Wojewódzkich, na inwestycję w której został wybrany już wykonawca. Jeszcze dwa lata temu autor apelu zachwalał inwestycję i pozował do zdjęcia w gminnym informatorze.
Chodzi o przebudowę skrzyżowania ul. Piłsudskiego z ul. Kościelną w Trzebini, w pobliżu Dworu Zieleniewskich. Ulica Piłsudskiego jest drogą wojewódzką, więc jej zarządcą jest podlegający marszałkowi Zarząd Dróg Wojewódzkich (ZDW). Z kolei ul. Kościelna to droga gminna. Temat poprawy bezpieczeństwa na tym skrzyżowaniu ciągnie się od wielu lat. Kluczowym momentem było opracowanie przez ZDW w 2017 roku audytu poprawy bezpieczeństwa na skrzyżowaniu. Zakładał on 3 warianty, w tym rekomendowaną przez projektantów zabudowę wyspy rozdzielającej pasy jezdni. Miała uspokoić ruch, ponieważ w tym miejscu często przekraczana jest maksymalna dozwolona prędkość – 40 km/h. Jednak w 2018 roku, gdy pełniącym obowiązki burmistrza (po śmierci Adama Adamczyka) był Grzegorz Żuradzki, zawnioskowała o sygnalizację świetlną na skrzyżowaniu. Za takim rozwiązaniem zagłosowała wówczas większość radnych.
Światła, wyspy, światła, wyspy, światła…
W maju 2019 roku nowy burmistrz Jarosław Okoczuk odebrał promesę gwarantującą 150 tys. zł wkładu województwa w inwestycję. Pozostałe 150 tysięcy miała zabezpieczyć gmina. Chwilę później okazało się, że zdaniem ZDW montaż wnioskowanej przez Trzebinię sygnalizacji świetlnej musi wiązać się z przebudową skrzyżowania. A to zwiększyłoby koszta. Władze miasta podjęły więc decyzję, że wdrożony zostanie wariant z budową wyspy rozdzielającej pasy. Rekomendowana przez projektantów wyspa rozdzielająca, jak czytamy w dokumentach, miała „w realny sposób wpłynąć na redukcję prędkości w tym rejonie”.
Momentem przełomowym był wypadek, do którego doszło na skrzyżowaniu w czerwcu 2019 roku. Samochód wyjeżdżający z ul. Kościelnej zderzył się z autem jadącym Piłsudskiego. Na szczęście nie było ofiar śmietelnych. Temat budowy sygnalizacji świetlnej wrócił jednak na agendę. I podzielił mieszkańców. Pod koniec czerwca, na wniosek burmistrza, radni zdecydowali o zmianie celu dofinansowania w kwocie 150 tys. zł z sygnalizacji świetlnej na preferowane przez ZDW wysepki. Z kolei już w petycji z 5 lipca 2019 roku podpisanej m.in. przez radnego Grzegorza Żuradzkiego oraz ówczesną przewodniczącą Rady Osiedla Centrum Marzenę Jewułę, a także kilkanaście innych podmiotów, w tym m.in. Towarzystwo Przyjaciół Dzieci w Trzebini reprezentowane przez Włodzimierza Korczyńskiego, czytamy:
– Zwracamy się ze zdecydowanym żądaniem wykonania na tym skrzyżowaniu pełnej sygnalizacji świetlnej, dla poprawy bezpieczeństwa zarówno w ruchu kołowym jak i pieszym.
Za „żądaniem wykonania pełnej sygnalizacji” poszła również organizacja spotkania z ZDW z udziałem przedstawicieli Rady Osiedla Centrum, gminnych i powiatowych radnych oraz władz gminy. Zarząd Dróg Wojewódzkich zapowiedział wówczas zgodę na postulaty Trzebini: budowę sygnalizacji świetlnej oraz związanej z tym konieczności przebudowy skrzyżowania. Z kolei w sierpniu trafił do urzędu protest mieszkańców ul. Piłsudskiego, którzy sprzeciwiali się budowie sygnalizacji świetlnej. Podpisało się pod nim 30 osób.
Rada Osiedla jednak sygnalizacji już nie chce
W 2020 roku ZDW przedstawiło wnioskowaną przez Trzebinię dokumentację przebudowy skrzyżowania wraz z montażem sygnalizacji świetlnej. Koszt inwestycji wzrósł do 3 mln złotych – jak się okaże potem, to nie ostateczna kwota. Podczas trwającej pandemii odbywały się w ZDW posiedzenia rady technicznej. Zdalnie uczestniczył w nich burmistrz Okoczuk. Jak wynika z protokołu, Trzebinia wnioskowała o zmniejszenie zakresu rozbudowy poprzez likwidację lewoskrętu z Kościelnej. Z wnioskiem burmistrza zgodził się projektant. Jednak, jak okazało się później, obowiązujące przepisy i normy drogowe nie dopuszczają takiej możliwości.
W maju 2021 roku Marzena Jewuła, przewodnicząca Rady Osiedla Centrum, wysyła do ZDW, urzędu i radnych petycję w której apeluje o… rezygnację z montażu sygnalizacji świetlnej i przebudowy skrzyżowania! Rezygnację z koncepcji montażu pełnej sygnalizacji świetlnej, którą forsowała od 2017 roku, uzasadnia m.in. znaczną ingerencją rozbudowy w prywatne grunty mieszkających przy skrzyżowaniu (chodzi o wywłaszczenie kilku kawałków działek okolicznych mieszkańców, nie o wyburzenia domów). W odpowiedzi w lipcu 2021 roku pojawia się w gminnym biuletynie informacyjnym Trzebini artykuł ilustrowany pozowanym zdjęciem burmistrza Okoczuka i radnych: Wojciecha Hajduka oraz Grzegorza Żuradzkiego. Ten ostatni cytowany jest w tekście:
– Jeszcze przed podjęciem decyzji o współfinansowaniu inwestycji zapowiedziałem publicznie, że mimo sprzeciwu mieszkańców, zagłosuję za. Moim nadrzędnym celem jest poprawa bezpieczeństwa, a sygnalizacja na pewno będzie temu służyć. Każdy projekt techniczny można jednak udoskonalić. Także ten.
– zapowiadał Żuradzki w opłacanym z podatków mieszkańców piśmie. W tym miesiącu zmienił jednak zdanie.
Zobacz również:
Awantura na sesji poprzedzona stanowiskiem komisji
Do dzisiaj koszt przebudowy skrzyżowania wzrósł do kwoty 3,9 mln zł. Po licznych perypetiach, ZDW skutecznie rozstrzygnęło przetarg i w kwietniu podpisało umowę z wykonawcą inwestycji. Wcześniej wojewoda wydał decyzję o wywłaszczeniach części działek za odszkodowaniem. Ma ona rygor natychmiastowej wykonalności, jednak została zaskarżona przez mieszkańców do ministerstwa. Tam sprzeciw utknął (rozstrzygnięcie spodziewane jest pod koniec lipca).

wersja elektroniczna ze strony www.mbp.trzebinia.pl/aktualnosci/numer-trzeci-juz-jest.html
W grudniu trzebińscy radni, głosując nad budżetem, zgodzili się na przekazanie w tym roku ponad 940 tysięcy zł na inwestycję (wcześniej z budżetu gminy na projekty przekazano już ponad 55 tysięcy). Resztę kwoty ma pokryć ZDW. Jednak część radnych zmieniła już zdanie i inwestycji w takim zakresie nie chce.
Temat powrócił na ostatniej komisji rozwoju, której przewodniczy Grzegorz Żuradzki, dotychczasowy zwolennik montażu sygnalizacji świetlnej i przebudowy skrzyżowania. Grupa mieszkańców wraz z byłą przewodniczącą Rady Osiedla Centrum Marzeną Jewułą przekonała komisję, aby zaapelowali do burmistrza o odstąpienie od inwestycji. W protokole z komisji czytamy:
Komisja Rozwoju Gospodarczego i Przedsiębiorczości wnioskuje o wystąpienie Burmistrza Trzebini do ZDW w Krakowie o rezygnację z inwestycji rozbudowy skrzyżowania ul. Piłsudskiego z ulicą Kościelną w Trzebini.
Wiadomość ta zelektryzowała grupę zwolenników poprawy bezpieczeństwa w tym rejonie. Na czwartkowej sesji pojawiła się zarówno Marzena Jewuła, jak i reprezentant rodziców dzieci z niepełnosprawnościami, które korzystają ze skrzyżowania w drodze do pobliskich Warsztatów Terapii Zajęciowej. W pełnym emocji wystąpieniu mężczyzna zaapelował do radnych i grupy reprezentowanej przez byłą przewodniczącą rady osiedla, aby nie przedkładali bezpieczeństwa, zdrowia i życia wielu osób korzystających ze skrzyżowania nad finanse:
– Będziecie mieli życie ludzkie na sumieniu
– ostrzegał mieszkaniec odprowadzający swoje dziecko na zajęcia w pobliskich budynkach.
Kontrowersje wokół apelu i działań przeciwników inwestycji
Aktualnie reprezentująca stanowisko grupy przeciwników inwestycji Marzena Jewuła, kilkukrotnie dopuszczana do głosu jako mieszkanka przez przewodniczącego Rady Miasta, skwitowała, że dramatyczny apel przedstawiciela rodziców wynika „z bardzo małej znajomości tematu”.
Warto odnotować też nietypową sytuację, którą – prawdopodobnie przez przypadek – ujawnił Przewodniczący Waldemar Wszołek. Cytując pismo, które wpłynęło na jego ręce, poinformował, że podpisane jest ono przez… mecenasa Edwarda Molendę, reprezentującego stanowisko grupy mieszkańców przeciwnych inwestycji. Doświadczony radca prawny i m.in. były dyrektor chrzanowskiego basenu to prywatnie mąż właścicielki lokalnego tygodnika. W środę poprzedzającą sesję na łamach tejże gazety ukazał się niepodpisany tekst oraz subiektywny, wyróżniony graficznie komentarz, w których autor lub autorka, krytykują tę inwestycję drogową, cytując wyłącznie argumenty przeciwników, w tym Marzeny Jewuły.
Pod koniec burzliwej decyzji, Grzegorz Żuradzki zgłosił wniosek, który miałby zobowiązać burmistrza Okoczuka do – zgodnie ze stanowiskiem komisji, której przewodzi – odstąpienia od realizacji inwestycji. Kiedy obsługa prawna i skarbnik gminy zwrócili uwagę, że prawdopodobnie oznaczać będzie to idące w miliony złotych koszty związane z wycofaniem się z zobowiązań względem inwestycji, która jest już po przetargach, Żuradzki zmienił formułę wniosku na apel do burmistrza.
Ostatecznie brzmi on tak (pisownia oryginalna):
Apel Rady Miasta Trzebini do Burmistrza o rozważenie wystąpienia do ZDW w Krakowie z propozycją rezygnacji z rozbudowy skrzyżowania DW 791 i ulicy Kościelnej w Trzebini lub zmianę zakresu przedmiotowego zadania w kierunku jego ograniczenia do realizacji sygnalizacji świetlnej i elementów tylko z tym związanych – w formie ewentualnego projektu zamiennego do inwestycji.
Za tak sformułowanym dokumentem zagłosowało 12 radnych. 3 było przeciwko, a 6 się wstrzymało.

Będzie protest zwolenników przebudowy?
O komentarz do wyników głosowania poprosiliśmy stronę, która w ostatnim czasie była pomijana w debacie medialnej dot. przebudowy skrzyżowania. W rozmowie z naszym redaktorem Włodzimierz Korczyński, prezes miejsko-gminnego oddziału Towarzystwa Przyjaciół Dzieci w Trzebini, którego podopieczni regularnie korzystają z przejścia dla pieszych na niebezpiecznym skrzyżowaniu, przytoczył historię walki o poprawę bezpieczeństwa w tym miejscu, trwającą 11 lat. – Zdrowie i życie ludzi musi być ważniejsze niż pieniądze – podkreślił, zastrzegając, że rozumie również argumenty osób, które mają być wywłaszczone i nie jest przeciwko nim.
Jednak jego zdaniem, po tylu spotkaniach i latach ustaleń, odstąpienie od inwestycji na tym etapie oznacza prawdopodobnie pożegnanie się z jakąkolwiek zmianą w tym miejscu na długie lata. Pytany, czy planuje jakąś formę protestu, odpowiada, że zdecydowanie za wcześnie, by mówić o tym czy i w jaki sposób rodzice dzieci korzystających z ruchliwego skrzyżowania będą chcieli odnieść się do działań radnych i grupy przeciwników inwestycji. W najbliższych dniach będzie o tym z nimi rozmawiał.
– Idzie rok wyborczy, działania każdego z nas (Włodzimierz Korczyński jest powiatowym radnym – dop.red. ), ocenią wyborcy i wystawią rachunek podczas wyborów
– podsumował swoją wypowiedź.
(Red.)
Fot. Screen z obrad Rady Miasta w Trzebini

