Patron Szkoły Podstawowej nr 5 w Chrzanowie, legendarny proboszcz parafii na os. Rospontowa, bohater wspomnień i wierszy, nazywany „Apostołem Dobroci”. Ksiądz Michał Potaczało – do niedawna nieoficjalnie, obok Janiny Woynarowskiej, wymieniany jako lokalny kandydat na ołtarze – był tajnym i dobrowolnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa PRL o pseudonimie „Władek”.
24 listopada 2021 roku do Urzędu Miejskiego w Chrzanowie wpłynął wniosek o nadanie jednemu z rond w stolicy powiatu imienia księdza Michała Potaczały. To jeden z najbardziej znanych lokalnie kapłanów, zmarły w 1975 roku wieloletni proboszcz parafii pw. M.B. Ostrobramskiej na osiedlu Rospontowa, nazywany „Apostołem Dobroci”, bohater wielu wspomnień, publikacji medialnych, a nawet książek pisanych przez osoby, które osobiście go znały.
Trzy tygodnie później burmistrz Chrzanowa Robert Maciaszek powołuje „Gminny zespół ds. nazewnictwa ulic i placów na terenie gminy Chrzanów”, wcześniej przesyłając do krakowskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej wniosek o zaopiniowanie postaci księdza jako potencjalnego patrona ronda. To wymóg uchwalonej w 2016 roku ustawy „dekomunizacyjnej”, której skutkiem były m.in. zmiany nazw części ulic noszących nazwy postaci czy wydarzeń związanych z komunizmem.
Ponad pół roku później – 13 czerwca 2022 roku do chrzanowskiego urzędu dociera odpowiedź krakowskiego Dyrektora Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Mamy ten dokument. Wynik kwerendy historyków z IPN jest jednoznaczny i rujnujący dotychczasowy wizerunek „Apostoła Dobroci”.
IPN: Potaczało był dobrowolnym tajnym współpracownikiem SB
Jak wynika z zachowanych dokumentów, ks. Michał Potaczało (ur. 8.08.1912 r.) był wykorzystywany przez Służbę Bezpieczeństwa w charakterze informatora/tajnego współpracownika. Został „pozyskany do współpracy” na zasadzie dobrowolności pod koniec 1958 r. przez funkcjonariusza referatu SB – Władysława Chmielowskiego. Ks. Potaczało otrzymał pseudonim „Władek”
– rozpoczęli swoją informację o „Apostole Dobroci” pracownicy IPN-u. Dalej informują, że został on TW 13 grudnia 1958 roku, czyli niemal cztery i pół roku po objęciu parafii na Rospontowej (administratrował świątynią od marca 1954 r.).
Formalnie ks. Potaczało nie napisał zobowiązania do współpracy, jednak za przekazywane informacje otrzymywał upominki o wartości nawet 2/3 ówczesnej pensji
– informują historycy z IPN.
TW „Władek” donosił za 2 butelki koniaku i kawę
Notatka przesłana przez historyków pokrywa się z informacjami, które w swojej głośnej książce „Księża wobec bezpieki na przykładzie archidiecezji krakowskiej”* opisał w 2007 roku ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.
Jeden z rozdziałów tej publikacji poświęcony jest historii dwukrotnego zarejestrowania jako tajnego współpracownika innej legendy chrzanowskiego Kościoła, dziekana i proboszcza parafii pw. Św. Mikołaja w Chrzanowie, ks. Jana Wolnego. Ks. Zaleski podaje przykład proboszcza najstarszej chrzanowskiej parafii jako osoby, która pomimo formalnego zarejestrowania nie podjęła realnej współpracy z SB, a w pewnym momencie stała się nawet wrogiem ówczesnych władz. Opisując donosicieli, którzy dostarczali informacje o ks. Wolnym, Isakowicz-Zaleski pisze:
Najbardziej charakterystyczne jest zadanie przekazane na początku lat sześćdziesiątych TW o pseudonimie „Władek”, proboszczowi z okolic Chrzanowa (na podstawie zachowanych dokumentów trudno jednoznacznie stwierdzić o kogo chodzi), który za jego wykonanie zainkasował dwie butelki koniaku i puszkę kawy.
Jak wynika z przytaczanych przez autora „Księży wobec bezpieki” zapisów, zadaniem ks. Potaczały było w danej chwili nawiązanie bliższych relacji m.in. z ks. Wolnym, wzięcie udziału w odpuście i obiedzie oraz zwracanie szczególnej uwagi na wypowiedzi biskupa Groblickiego (wówczas biskupa pomocniczego) i prowadzoną dyskusję pozostałych księży oraz zaraportowanie tych informacji funkcjonariuszom SB.
Donos na biskupa Wojtyłę
Ksiądz Isakowicz-Zaleski w swojej publikacji wydanej w 2007 roku twierdzi, że nie można jednoznacznie ustalić kim był TW „Władek”. Po kilkunastu latach i przeprowadzonej kwerendzie archiwów, historycy z IPN nie mają wątpliwości:
Pomimo, że znaczna część materiałów na temat współpracy ks. Potaczały z SB została zniszczona we wrześniu 1989 roku, to w sprawach operacyjnych i raportach dotyczących duchowieństwa powiatu chrzanowskiego zachowały się meldunki SB zawierające informacje przekazane przez ks. Potaczało, jak i charakterystyki dotyczące wykorzystania go jako tajnego współpracownika
– piszą przedstawiciele Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN, na kolejnych stronach wyliczając zadania operacyjne, raporty oraz charakterystyki ks. Potaczały w roli tajnego współpracownika, które sporządzała ówczesna Służba Bezpieczeństwa. Historycy zdają się nie mieć wątpliwości, że ks. Potaczało musiał być TW „Władkiem”, informując, że w latach 1959-65 odbył on 33 spotkania z funkcjonariuszami SB. Donosił na księży z dekanatu chrzanowskiego, przekazywał informacje o „nastrojach” oraz planach lokalnego duchowieństwa.
W dzisiejszym kontekście szczególnie bulwersująca wydaje się historia donosu na ówczesnego biskupa krakowskiego Karola Wojtyłę (papieżem został on w 1978 r., czyli trzy lata po śmierci Potaczały).
W czerwcu 1960 roku w Domu Rekolekcyjnym Księży Salwatorianów w Trzebini miała miejsce Konferencja Dekanalna (…). Udział w niej wzięli m.in. biskup krakowski Karol Wojtyła. Przed wydarzeniem agentura, w tym TW „Władek”, otrzymała za zadanie uczestnictwo w tej konferencji oraz złożenie relacji „o jej przebiegu, tematyce obrad i wystąpieniach poszczególnych księży,a przede wszystkim o wystąpieniach biskupa Wojtyły” (…) Jak wynika z kolejnych meldunków, relacje Służbie Bezpieczeństwa relacje z tego wydarzenia złożyli m.in. współpracownicy „Homer” [czyli, jak ujawniono w „Księżach wobec bezpieki” – ks. Leon Bzowski, długoletni proboszcz parafii pw. św. Piotra i Pawła w Trzebini – dop. red.] oraz „Władek”.
– przekazali w dokumentacji pracownicy IPN.
SB była zadowolona ze współpracy
Instytut odnalazł dowody współpracy ks. Potaczały z SB do 1965 roku (zmarł 10 lat później). Pracownicy SB przytaczają jedną z ostatnich charakterystyk „Władka” z lutego 1965 roku, opisując go jako osobę, która nie zgadza się na wyjazdy poza parafię w celu spotkania z SB oraz pisania donosów na piśmie. Oficerowie są jednocześnie ze swojego współpracownika zadowoleni:
Fakt współpracy z nami zachowuje w ścisłej tajemnicy i dba o konspirację odbywanych spotkań. Wg słów tow. Chmielowskiego jest systematycznie sprawdzany przez równoległe źródła (…). Udziela informacji prawdziwych, ale nie zawsze wyczerpujących. Biorąc pod uwagę możliwość TW, dotychczasowy sposób wykorzystania tej jednostki należy uznać za prawidłowy
– przytaczają opinię SB pracownicy IPN. W październiku 1965 r. ks. Potaczało miał wyrazić zgodę na spotkanie z esbecją poza parafią.
Nie odnaleziono materiałów dokumentujących późniejszą współpracę z SB, ale prawdopodobnie rozluźniła się ona w 1969 roku, gdy zmarł oficer SB Władysław Chmielowski. TW „Władek” został zdjęty z ewidencji współpracowników SB w 1974 roku. Zmarł nagle 4 stycznia 1975 roku w wieku 63 lat. Zgodnie ze swoim życzeniem, został pochowany przy kościele na Rospontowej.
Patronem ronda nie będzie, a szkoły?
Grób przy kościele pw. MB Ostrobramskiej nie jest jedyną pamiątką po duchownym. W 2016 roku w ogrodzie Domu Urbańczyka (oddział chrzanowskiego muzeum) została odsłonięta tablica upamiętniająca postać dotychczas określaną „Apostołem Dobroci”. Z kolei w 2003 roku imię ks. Potaczały nadano Szkole Podstawowej nr 5. W chrzanowskiej bibliotece po wpisaniu w katalog nazwiska duchownego znaleźć można m.in. wspomnienia, wybór pism i zbiory wierszy.
A co z wnioskiem o nadanie imienia ks. Potaczały rondu?
W związku z treścią informacji historycznej, przekazanej pismem z dn. 7 czerwca 2022 r. (data wpływu 13 czerwca 2022 r.) przez Dyrektora oddziału Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie ws. nadania nazwy, we wnioskowanym brzmieniu, dla jednego z rond na terenie Chrzanowa nie nadano dalszego biegu (…)
– przekazał w pisemnej odpowiedzi dla naszej redakcji burmistrz Maciaszek.
Pod koniec października skierowaliśmy do chrzanowskiego urzędu pytania o to, komu przekazano dalej treść informacji z IPN-u sprzed ponad roku i czy poinformowano o niej społeczność Szkoły Podstawowej nr 5, a także czy rozważana jest zmiana patrona podstawówki.
Na odpowiedź czekamy. Temat będziemy kontynuować.
Ks. Michał Potaczało (1912-75), ur. w Hucisku obok Leżajska, święcenia kapłańskie uzyskał w 1937 r. Od 8 października 1939 r. należał do Narodowej Organizacji Wojskowej, później do AK i brał udział w jej akcjach jako kapelan, organizator nasłuchu radiowego, zaopatrzeniowiec, łącznik. W latach 1946-51 kapelan szpitalny i katecheta w Olsztynie. Posługę kapłańską pełnił m.in. w Rokicinach Podhalańskich (dwukrotnie), Skierniewicach, Spytkowicach i Poroninie. Od 19 marca 1954 roku aż do śmierci proboszcz parafii pw. Matki Boskiej Ostrobramskiej w Chrzanowie. W 1972 r. wystawił w pobliżu kościoła pomnik św. Maksymiliana Kolbe. Zmarł nagle na terenie parafii w styczniu 1975 r.
(Fot. główne: zdjęcie ks. Michała Potaczały z Cyfrowego Archiwum Ziemi Chrzanowskiej)
Kontakt z autorem: k.stopniewicz@kch24.info
Tych wiadomości nie znajdziesz w żadnej gazecie, ani na innym portalu. Odwiedzaj naszą stronę regularnie i śledź nas na Facebooku – KLIKNIJ TUTAJ. Weryfikujemy informacje i piszemy o faktach. Bez taryfy ulgowej – dla nikogo.
Zobacz inne teksty, które znajdziesz tylko na KCH24.INFO:
- Bilbord był i znikł, czyli jak spółka z udziałem gminy złamała uchwałę krajobrazową
- SRK przekazała działki Kościołowi. Za darmo
- Nielegalnie wylewasz nieczystości do potoku? W Babicach to bezkarne
- Milionowe zarobki zarządu SRK. Znamy kwoty
- Psary oburzone decyzją sądu. To nie pierwsza kontrowersyjna decyzja chrzanowskiej sędziny
*Źródło: Isakowicz-Zaleski Tadeusz, Księża wobec bezpieki na przykładzie archidiecezji krakowskiej, Wydawnictwo Znak, Kraków 2007

