KCH24.infoPolecamyMałopolska ciągle bez marszałka. „Szopka trwa”

Po raz drugi radnym Małopolski nie udało się wybrać nowego marszałka ani zarządu województwa. W zdominowanym przez radnych PiS sejmiku coraz częściej mówi się o przedterminowych wyborach do regionalnego parlamentu. „Szopka trwa” – komentuje opozycja.

W wyborach samorządowych, które odbyły się 7 kwietnia, większość – 21 na 39 radnych zdobyło Prawo i Sprawiedliwość. Jak się jednak okazuje, regionalne struktury tej partii nie mogą od przeszło dwóch miesięcy „dogadać się” co do wyboru zarządu województwa, w tym kluczowej funkcji marszałka. Obecnie funkcję tę ciągle pełni powołany przez sejmik w 2018 roku Witold Kozłowski.

Pierwsza powyborcza próba wyboru marszałka odbyła się 6 maja. Wówczas jedyny kandydat PiS-u, poseł Łukasz Kmita, nie uzyskał wymaganej większości. Przeciwko jego kandydaturze głosowało co najmniej kilku radnych z jego własnej partii. O kulisach sensacyjnego posiedzenia sejmiku pisaliśmy na naszym portalu:

Zobacz: Sensacja w Sejmiku. PiS nie wybrał swojego marszałka, Kmita przegrał głosowanie

Kolejne posiedzenie, na którym miał zostać wybrany marszałek i zarząd, odbyło się dzisiaj. Po raz kolejny kandydatem na marszałka miał być poseł Łukasz Kmita, który po majowych wydarzeniach, został powołany przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego na funkcję regionalnego barona struktur partyjnych w miejsce Andrzeja Adamczyka, byłego ministra infrastruktury.

Drugi raz bez rozstrzygnięcia

Jeszcze kilka dni temu przedstawiciele PiS-u deklarowali w mediach jedność i wsparcie dla Kmity. Jednak podczas dzisiejszej sesji, po kilkugodzinnych naradach, w obecności m.in. sekretarza generalnego PiS, który osobiście miał nadzorować przebieg głosowania w Krakowie, nadal nie doszło do rozstrzygnięcia. Jak nieoficjalnie mówi się w kuluarach, część PiS-owskiej frakcji kojarzonej z Beatą Szydło oraz Andrzejem Adamczykiem nie chce zgodzić się na powołanie Kmity. Na czele tej grupy, mogącej liczyć nawet 5 radnych, stoi dotychczasowy marszałek Witold Kozłowski. Z kolei poseł Łukasz Kmita jest przedstawicielem frakcji Ryszarda Terleckiego oraz Mateusza Morawieckiego, którzy konkurują z frakcją Szydło i Adamczyka.

Dzisiejsze głosowanie nad wyborem marszałka zostało przełożone na najbliższą środę 19 czerwca na godz. 18:00. Klincz pomiędzy zwaśnionymi frakcjami z PiS może jednak doprowadzić do przedterminowych wyborów do sejmiku – zgodnie z przepisami, zarząd województwa musi zostać powołany do trzech miesięcy od wyborów. Termin ten upływa 7 lipca. Jeśli do tego czasu sejmik nie wybierze marszałka, premier powoła komisarza i rozpisze ponowne wybory do regionalnego parlamentu, które mogłyby się odbyć już we wrześniu.

Czeka Koalicja, czeka Krzysztof Kozik

Na taki scenariusz po cichu liczy najliczniejszy klub opozycyjny, czyli Koalicja Obywatelska. Dziś przez cały dzień radni KO zarzucali media społecznościowe komunikatami o wewnętrznych rozgrywkach w PiS-ie oraz paraliżu władz województwa. Gdy tuż przed 18:00 przewodniczący sejmiku, Jan Duda, ogłosił przerwę w obradach do środy, były wicemarszałek województwa z KO Grzegorz Lipiec skomentował w swoich mediach społecznościowych:

– Jeśli chcecie zapytać o to co dziś Sejmik zrobił w kwestii wyboru Marszałka, to odpowiadam – NIC. Odroczono, szopka trwa. Opozycja na posterunku.

„Wojna” o marszałka ma również lokalny kontekst. Jeśli PiS ostatecznie dojdzie do porozumienia i marszałkiem zostanie poseł Łukasz Kmita, wówczas będzie musiał on zwolnić mandat poselski. W jego miejsce na Wiejską uda się Krzysztof Kozik, były poseł PiS z Libiąża, który w październikowych wyborach nie uzyskał reelekcji, zajmując pierwsze „niebiorące” miejsce z ramienia tej partii w naszym okręgu. Co ciekawe, Krzysztof Kozik, obecnie radny powiatu chrzanowskiego, utożsamiany jest z frakcją Beaty Szydło, która kandydaturę Kmity chce utrącić.

(Fot. Malopolska.pl)

About Author

Redakcja